<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>

<channel>
	<title>Notowanie rzeczywiste</title>
	<atom:link href="http://blog.invest24.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.invest24.pl</link>
	<description></description>
	<pubDate>Mon, 08 Mar 2010 08:40:23 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Amerykanie znów się bogacą</title>
		<link>http://blog.invest24.pl/2010/03/08/amerykanie-znow-sie-bogaca/</link>
		<comments>http://blog.invest24.pl/2010/03/08/amerykanie-znow-sie-bogaca/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Mar 2010 08:40:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.invest24.pl/?p=336</guid>
		<description><![CDATA[Dwa tygodnie temu światowe rynki akcji wróciły na ścieżkę wzrostów. Początkowo nieśmiało, z niedowierzaniem, przecież nieustannie utrzymywał się niepokój odnośnie dalszych losów Grecji w Strefie Euro. Stopniowo jednak pozytywne doniesienia przeważają nad obawami.
Amerykański S&#038;P 500 drugi z rzędu weekend rozpoczynał w zielonych nastrojach. Wszystko za sprawą doniesień z rynku pracy. Te zaś, niby niejednoznaczne pokazują [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dwa tygodnie temu światowe rynki akcji wróciły na ścieżkę wzrostów. Początkowo nieśmiało, z niedowierzaniem, przecież nieustannie utrzymywał się niepokój odnośnie dalszych losów Grecji w Strefie Euro. Stopniowo jednak pozytywne doniesienia przeważają nad obawami.</p>
<p>Amerykański S&#038;P 500 drugi z rzędu weekend rozpoczynał w zielonych nastrojach. Wszystko za sprawą doniesień z rynku pracy. Te zaś, niby niejednoznaczne pokazują jednak, że sytuacja ulega systematycznej poprawie. Amerykanie nadal tracą pracę (w lutym był to ubytek 36 tys. etatów), kontynuacja poprawy jest jednak wyraźnie widoczna. Niepokoi fakt, że od początku kryzysu tylko w listopadzie ubiegłego roku pracodawcy więcej osób zatrudniali niż zwalniali. Odnotowaliśmy zatem 25 spadek zatrudnienia w skali miesięcznej w ciągu ostatnich 2,5 roku. Na uwagę zasługuje fakt, który umknął wielu obserwatorom koniunktury gospodarczej w USA. Po raz pierwszy od dwóch lat w ubiegłym miesiącu w Stanach Zjednoczonych wzrosły płace. Dynamika sięgnęła 1,7 proc., co dało dodatkowe 42 mld USD w kieszeniach konsumentów. W sytuacji, gdy stopa bezrobocia utrzymuje się na niezmienionym poziomie, grubsze portfele niewątpliwie wesprą rozkręcającą się koniunkturę.</p>
<p>Poprawę sytuacji gospodarczej na całym świecie potwierdzają wskaźniki wyprzedzające. Według globalnego indeksu siły nabywczej (PMI) publikowanego przez JPMorgan luty był siódmym miesiącem z rzędu, gdy wskaźnik w sektorze wytwórczym utrzymywał się powyżej 50 pkt. Ten poziom uznawany jest za granicę między rozwojem a recesją w gospodarce. Prezentuje się on znacznie lepiej niż analogiczny indeks dla sektora usług, jednak informacje, jakie uzyskaliśmy w ubiegłym tygodniu pozwalają na złożenie układanki dotyczącej światowej gospodarki w całość. </p>
<p>Firmy powoli, ale sukcesywnie zwiększają moce wytwórcze. To przekłada się na wzrost aktywności w sektorze przemysłu oraz rosnące płace. Jeśli te trend się utrzyma, wówczas zacznie rosnąć również konsumpcja, tym razem niewspierana rządowymi pakietami stymulacyjnymi, ale wynikająca z wewnętrznej siły gospodarki. Etap, na który czekamy to rosnący poziom zatrudnienia oraz przełożenie się dobrych nastrojów na sektor usług. To dopiero przed nami, ale jeśli nie zdarzy się jakiś kataklizm, to taki scenariusz jest wielce prawdopodobny. </p>
<p>Podsumowując również informacją z amerykańskiego rynku pracy, chciałbym zwrócić uwagę na jeden paradoks. Ponoć mniej wykwalifikowani bezrobotni mają teraz znacznie łatwiejszą drogę do ponownego zatrudnienia, iż Ci z długim stażem i solidnym know-how. Pracodawcy obawiają się, że w kontekście rozpędzającej się gospodarki, to ci z dużym doświadczeniem pierwsi skorzystają na lepszych płacach odchodząc do konkurencji. Rynek zaczyna działać po dysfunkcjach z ostatnich 2-3 lat i to powinno cieszyć.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.invest24.pl/2010/03/08/amerykanie-znow-sie-bogaca/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Szykuje się spokojny tydzień</title>
		<link>http://blog.invest24.pl/2010/02/15/szykuje-sie-spokojny-tydzien/</link>
		<comments>http://blog.invest24.pl/2010/02/15/szykuje-sie-spokojny-tydzien/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Feb 2010 08:26:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.invest24.pl/?p=334</guid>
		<description><![CDATA[Mniej adrenaliny giełdowym inwestorom powinny dostarczyć wydarzenia, które czekają ich podczas najbliższych sesji. Kolejne odcinki greckiego serialu, dane z amerykańskiego rynku nieruchomości oraz kontynuacja sezonu publikacji wyników kwartalnych w Polsce to wydarzenia, które mogą na pewien czas podnieść temperaturę na parkietach.
Tydzień rozpocznie się jednak leniwie. Świętując rocznicę urodzin Ojca Narodu – Jerzego Waszyngtona Amerykanie obchodzą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mniej adrenaliny giełdowym inwestorom powinny dostarczyć wydarzenia, które czekają ich podczas najbliższych sesji. Kolejne odcinki greckiego serialu, dane z amerykańskiego rynku nieruchomości oraz kontynuacja sezonu publikacji wyników kwartalnych w Polsce to wydarzenia, które mogą na pewien czas podnieść temperaturę na parkietach.</p>
<p>Tydzień rozpocznie się jednak leniwie. Świętując rocznicę urodzin Ojca Narodu – Jerzego Waszyngtona Amerykanie obchodzą Dzień Prezydenta, jak w każdy trzeci poniedziałek lutego. W związku z tym odpoczywa dziś giełda nowojorska. Nastroje w USA poprawiły się nie tylko w obliczu fetowania rocznicy, ale też z tego powodu, że ubiegły tydzień był pierwszym po serii czterech pod rząd czarnych świec na głównych indeksach. Pomogły w tym lepsze dane z rynku pracy oraz wzrost poziomu sprzedaży detalicznej w styczniu. </p>
<p>Amerykańscy inwestorzy oraz sektor finansowy musi jednak stopniowo przyzwyczajać się do rychłej podwyżki stóp procentowych przez FED. Świat zerowego kosztu pieniądza powoli odchodzi do lamusa. Na razie Bernanke zasugerował jedynie skromne podniesienie poziomu stopy dyskontowej jednak tą zmianę frntu można uznać za symbol końca pewnego etapu walki z kryzysem finansowym w USA. Nie bez znaczenia jest również fakt, że w kuluarach Wall Street huczy od plotek, że szef Rezerwy Federalnej prowadzi intensywne negocjacje z tuzami branży finansowej nad przeprowadzeniem operacji ściągnięcia 1 bln USD nadpłynności z rynku.  </p>
<p>Nadal oczekujemy też na powrót inwestorów z Państwa Środka. W tym tygodniu kończą się obchody chińskiego Nowego Roku i po trwającej od początku lutego przerwie do gry wraca Azja. Interesująco zapowiada się przebieg pierwszych sesji na giełdzie w Szanghaju bowiem inwestorzy muszą przetrawić podwyższenie rezerwy obowiązkowej przez chiński bank centralny, czy też oczekiwania inflacyjne.</p>
<p>Bez odpoczynku pracują jedynie giełdy europejskie. W tym wypadku w centrum zainteresowania pozostają nadal doniesienia z Grecji. Nie poznaliśmy żadnych konkretów dotyczących pomocy dla rządu spod Akropolu w walce z rekordowym poziomem zadłużenia. Jedyne, co pewne, to fakt, że Grecy nie mogą spodziewać się natychmiastowej i bezwarunkowej pomocy ze strony pozostałych państw Strefy Euro.</p>
<p>Na krajowym parkiecie będziemy ekscytować się kontynuacją publikacji wyników kwartalnych giełdowych spółek za IV kw. ubiegłego roku. W poprzednim tygodniu poznaliśmy wyniki pierwszych banków. Reakcja na rezultaty BRE i Millenium była mieszana. Nie były one najgorsze, jednak należy wziąć pod uwagę efekt bazy. Koniec 2008 roku to szczytowy moment kryzysu finansowego. Aby wyrobić sobie opinię o aktualnej sytuacji w branży bankowej oraz kondycji gospodarki musimy jeszcze poczekać na kolejne doniesienia ze spółek.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.invest24.pl/2010/02/15/szykuje-sie-spokojny-tydzien/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Dług, przecena i statystyka</title>
		<link>http://blog.invest24.pl/2010/02/09/dlug-przecena-i-statystyka/</link>
		<comments>http://blog.invest24.pl/2010/02/09/dlug-przecena-i-statystyka/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 16:59:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.invest24.pl/?p=332</guid>
		<description><![CDATA[Zadłużenie krajów europejskich, odwrót kapitału zagranicznego z emerging markets, gwałtowne umocnienie dolara oraz silna przecena na światowych giełdach to obraz rynku, jaki obserwowaliśmy w ubiegłym tygodniu.
Do dotychczasowych obaw o siłę ożywienia w światowej gospodarce doszedł niepokój o zdolność państw do spłaty swoich długów. Ubiegły tydzień przyniósł eskalację niepokoju o kondycję Grecji, Hiszpanii i Portugalii. Rząd [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zadłużenie krajów europejskich, odwrót kapitału zagranicznego z emerging markets, gwałtowne umocnienie dolara oraz silna przecena na światowych giełdach to obraz rynku, jaki obserwowaliśmy w ubiegłym tygodniu.</p>
<p>Do dotychczasowych obaw o siłę ożywienia w światowej gospodarce doszedł niepokój o zdolność państw do spłaty swoich długów. Ubiegły tydzień przyniósł eskalację niepokoju o kondycję Grecji, Hiszpanii i Portugalii. Rząd w Atenach ogłosił rewizję budżetu na najbliższe dwa lata i obywatele mogą być przekonani, że czeka ich ciężki okres. Z dosyć dużą dozą prawdopodobieństwa można ocenić, ze te działania okażą się nadal niewystarczające.</p>
<p>Obok krajów iberyjskich do państw zagrożonych inwestorzy zaczynają zaliczać Irlandię i Włochy. W efekcie silny wzrost notują wskaźniki ryzyka kredytowego dla całej strefy Euro.</p>
<p>Obawy o wypłacalność strefy Euro są również odpowiedzialne za skokową aprecjację amerykańskiego dolara. Obecna sytuacja na rynku walutowym ma również swoje drugie dno. Odwrót inwestorów od ryzykownych aktywów dodatkowo działa na korzyść USD. Wzmocnienie amerykańskiej waluty widać wyraźnie po zachowaniu rynku surowcowego. Cena baryłki ropy Brent balansuje już na granicy 70 USD.</p>
<p>Wraz z przetasowaniami w światowym koszyku walutowym oraz przeceną indeksu CRB spadki rozpoczęły się również na rynku akcji. Ostatnie dwie sesje to gwałtowna zniżka na całym świecie. Już od dłuższego czasu sytuacja dojrzewała do głębszej korekty. Jej skala mogła jednak dla wielu okazać się zaskakująca. Listopadowa płaska korekta zniosła krajowe indeksy w ciągu dwóch tygodni o mniej niż 10 proc. Teraz zaś WIG stracił już 12 proc. w kilka sesji.</p>
<p>W piątek promyk nadziei na odreagowanie rozbłysł w Stanach Zjednoczonych. Podrasowane dane z rynku pracy oraz mniejszy od oczekiwań spadek poziomu kredytu konsumenckiego pozwoliły na zamknięcie indeksu Dow Jones na plusie. Wysiłek popytu był o tyle znaczący, ze w trakcie sesji DJIA tracił już blisko 200 pkt.</p>
<p>Sytuacja na amerykańskim rynku pracy jest jednak niestety nadal gorsza, niż wskazują oficjalne statystyki. Według ostatnich danych stopa bezrobocia spadła z 10,1 proc. do 9,7 proc. Co ciekawe, po raz kolejny odnotowano spadek liczby etatów w sektorach pozarolniczych. Innymi słowy obserwujemy teraz przesunięcie znacznej liczby bezrobotnych do &#8220;szarej strefy&#8221;. Jeżeli bowiem nadal spada zatrudnienie, a z drugiej strony obniża się stopa bezrobocia, oznacza to ni mniej, ni więcej, tylko utratę prawa do zasiłku przez wielu Amerykanów dotkniętych kryzysem gospodarczym. Pogarsza się zatem stan finansów osobistych, tych, którzy jako pierwsi odczuli na własnej kieszeni kryzys subprime. Niewątpliwie znajdzie to również przełożenie na sektor finansowy oraz wydatki konsumenckie.</p>
<p>W tej ostatniej kategorii amerykańscy statystycy otrąbili sukces. Zamiast oczekiwanych 8 mld USD poziom udzielonych kredytów konsumenckich spadł w porównaniu z ubiegłym rokiem &#8220;zaledwie&#8221; o 1,73 mld USD. Pamiętajmy jednak o efekcie niskiej bazy oraz o tym, że jednak sytuacja ulega dalszemu pogorszeniu.</p>
<p>W tym tygodniu w centrum zainteresowania oprócz dalszej dyskusji o europejskim długu, będzie publikacja poziomu sprzedaży detalicznej w USA w ubiegłym tygodniu. Analitycy spodziewają się dodatniej dynamiki na poziomie 0,2 proc.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.invest24.pl/2010/02/09/dlug-przecena-i-statystyka/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Defekt stycznia i co dalej?</title>
		<link>http://blog.invest24.pl/2010/02/01/defekt-stycznia-i-co-dalej/</link>
		<comments>http://blog.invest24.pl/2010/02/01/defekt-stycznia-i-co-dalej/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 08:02:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.invest24.pl/?p=330</guid>
		<description><![CDATA[Styczeń jest tradycyjnie uznawany za miesiąc, kiedy fundusze dokonują przetasowań w portfelach i uchodzi za miernik koniunktury rynkowej w średnim terminie. 
Minione 20 sesji nie zapisało się jednak złotymi zgłoskami w portfelach inwestorów. Nie zaobserwowaliśmy efektu stycznia, a raczej marazm przechodzący w końcówce miesiąca w falę spadków.
O ile krajowy rynek zachowywał się spokojnie, to w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Styczeń jest tradycyjnie uznawany za miesiąc, kiedy fundusze dokonują przetasowań w portfelach i uchodzi za miernik koniunktury rynkowej w średnim terminie. </p>
<p>Minione 20 sesji nie zapisało się jednak złotymi zgłoskami w portfelach inwestorów. Nie zaobserwowaliśmy efektu stycznia, a raczej marazm przechodzący w końcówce miesiąca w falę spadków.</p>
<p>O ile krajowy rynek zachowywał się spokojnie, to w przypadku giełdy nowojorskiej można było zaobserwować wiele niepokojących sygnałów. Dow Jones zanotował największy miesięczny spadek od lutego ubiegłego roku tracąc 3,5 proc. Początek fali spadków zbiegł się z sezonem publikacji wyników finansowych za IV kw. ubiegłego roku. </p>
<p>Tu czekała nas kolejna niespodzianka. Wydawać by się mogło, że zdecydowana większość rezultatów okazała się lepsza od wcześniejszych oczekiwań rynkowych. Tymczasem inwestorzy zareagowali na nie chłodno decydując się na sprzedaż posiadanych walorów. Rynek wydaje się nasycony i kolejne pozytywne dane nie robią na nim żadnego wrażenia. Inną sprawą jest, że za rewelacyjnymi osiągnięciami, którymi chwalą się zwłaszcza firmy technologiczne stoją gruntowne zmiany w zasadach raportowania. </p>
<p>Takie koncerny jak Intel czy Microsoft mogą teraz od razu zaliczać w poczet przychodów cały wolumen sprzedaży swoich produktów, mimo, że mają obowiązek sprawowania przez ustalony okres (2-3 lata) opieki technicznej, wprowadzania poprawek a nawet przyjęcia zwrotu produktu. Do tej pory wyniki sprzedażowe były rozłożone na lata i stopniowo włączane w publikowane rezultaty. Lepsze wyniki koncernów technologicznych należy zatem uznać za efekt jednorazowego wydarzenia i bacznie przyglądać się ich kolejnym rezultatom. </p>
<p>Ostatni kwartał ubiegłego roku był również dobrym okresem dla sektora finansowego. Tak, by przynajmniej sugerowały zaprezentowane wyniki finansowe. Jednak bardziej szczegółowy wgląd w raporty również nasuwa wiele wątpliwości. Sukcesy banków to głównie efekt działalności inwestycyjnej, której wyniki napędzał rosnący apetyt na ryzyko na światowych giełdach w ostatnich trzech miesiącach 2009 roku. W bankowości detalicznej nadal trwa marazm, a widoków na jego przezwyciężenie nie ma. </p>
<p>Kuleje amerykański sektor nieruchomości. Grudzień był miesiącem, kiedy po raz pierwszy od dłuższego czasu pogorszyła się sytuacja na rynku wtórnym. O ile dotychczas jak na lekarstwo było nowych transakcji na rynku pierwotnym, to wolumen i ceny sprzedaży istniejących domów systematycznie rósł. Ta tendencja uległa zachwianiu w końcówce ubiegłego roku. Trudno oczywiście o wysnuwanie z tego faktu daleko idących wniosków, jednak powinien on skłonić do refleksji. Na pewno jednak niepokoi stagnacja rynku pierwotnego. Nie jest on już kołem zamachowym rozwoju koniunktury gospodarczej. Innymi słowy krzywa możliwości produkcyjnych w sektorze nieruchomości nadal znajduje się na stałym poziomie. To nie poprawia ani popytu konsumenckiego, ani nie powoduje przyrostu potencjału gospodarczego. Idealnie ilustruje to ubiegło tygodniowa deklaracja Home Depot. Ten największy na świecie detalista w zakresie wyposażenia domów zapowiedział cięcia kadrowe w wysokości 1 000 osób. </p>
<p>To zaś doskonały przyczynek do sytuacji na rynku pracy. Nadal funkcjonujemy w środowisku wysokiego bezrobocia. Ekonomiści prześcigają się w prognozach, kiedy ta sytuacja ulegnie zmianie. Czujnie należy tu obserwować doniesienia o danych makroekonomicznych wrażliwych na poprawę koniunktury. W ich przypadku nie widać na razie znaczącej poprawy. Ostatni tydzień stycznia przyniósł wstępną publikację poziomu amerykańskiego PKB za IV kw. 2009. Jego wzrost osiągnął dynamikę 5,9 proc. Jest to rekordowy pułap od 4 lat. Cóż jednak z tego, skoro wynika przede wszystkim ze zmian w poziomie zapasów. Sprzedaż na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy wzrosła zaledwie o 2,2 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. To niewiele zważywszy na niski poziom bazowy. Właśnie tego typu rezultaty mają stać za poprawą kondycji na rynku pracy. Na razie Amerykanie dalej tracą zatrudnienie, a stopa bezrobocia w USA oscyluje w okolicach 10 proc. </p>
<p>Taki obraz sytuacji w sferze makro obserwujemy wchodząc w kolejny miesiąc. Pamiętajmy przy tym, że w ubiegłym roku indeksy przy niewielkiej poprawie koniunktury gospodarczej podwoiły od marca swoją wartość. Nie oznacza to, że apetyt na ryzyko całkowicie wygasł, warto jednak z uwagą opiekować się swoimi inwestycyjnymi portfelami.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.invest24.pl/2010/02/01/defekt-stycznia-i-co-dalej/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Rynkowy pat (11-15.01)</title>
		<link>http://blog.invest24.pl/2010/01/18/rynkowy-pat-11-1501/</link>
		<comments>http://blog.invest24.pl/2010/01/18/rynkowy-pat-11-1501/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Jan 2010 07:43:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.invest24.pl/?p=327</guid>
		<description><![CDATA[Ubiegły tydzień na rynkach upłynął pod znakiem wzajemnego sprawdzania kart przez stronę popytową i potażową. Na razie w tej licytacji na tablicy wyników ciągle widnieje remis a giełdowe indeksy tkwią w konsolidacji.
Warto jednak zwrócić uwagę na kilka istotnych czynników, które już niedługo mogą przechylić szalę zwycięstwa na korzyść jednej ze stron rynkowych zmagań. Ostatni tydzień [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ubiegły tydzień na rynkach upłynął pod znakiem wzajemnego sprawdzania kart przez stronę popytową i potażową. Na razie w tej licytacji na tablicy wyników ciągle widnieje remis a giełdowe indeksy tkwią w konsolidacji.</p>
<p>Warto jednak zwrócić uwagę na kilka istotnych czynników, które już niedługo mogą przechylić szalę zwycięstwa na korzyść jednej ze stron rynkowych zmagań. Ostatni tydzień to początek publikacji wyników kwartalnych w Stanach Zjednoczonych. Rozpoczęła nienajlepiej Alcoa, jednak kolejne rezultaty były satysfakcjonujące dla rynku. Jednak konserwatywne prognozy Wall Street i poważne problemy strukturalne wewnątrz bilansów spółek spowodowały, że inwestorzy nie rzucili się energicznie do akumulowania walorów w portfelach. </p>
<p>Doskonałym tego przykładem były opublikowane w piątek rezultaty JP Morgan. Z jednej strony bank zaskoczył wynikiem netto zdecydowanie wyższym od oczekiwań rynkowych. Jeśli jednak przyjrzymy się bliżej przedstawionym wynikom okazuje się, że na ich pozytywny wydźwięk wpłynęła przede wszystkim działalność inwestycyjna. Znów pęczniej portfel złych kredytów, a bankowość detaliczna niewiele drgnęła od poprzednio raportowanego okresu. Wyciągnięcie wniosków na podstawie pełnego obrazu kondycji amerykańskich spółek po IV kwartale nadal jeszcze przed nami. Na uwagę zasługuje jeszcze fakt, że S&#038;P 500 wyrysował w ubiegłym tygodniu mini- podwójny szczyt. Pułap ustanowiony na sesji poniedziałkowej i czwartkowej spotkał się jednak ze zdecydowaną kontrą podaży, a dodatkowo ostatnia sesja w tygodniu była najsłabszą w nowym 2010 roku.</p>
<p>Polski rynek podążał w ślad za wskazaniami giełd rozwiniętych. Dodatkowo był jednym ze słabszych emerging markets, co w obliczu ostatnich sukcesów warszawskiego parkietu może zaskakiwać. Interesująco wygląda sytuacja techniczna polskich indeksów. Na najbardziej reprezentacyjnych: WIG i WIG20 można słusznie dopatrywać się sygnałów głębszej korekty na rynku. Nie udało się rynkowi poprawić aktualnych szczytów a przy przedłużającej się konsolidacji kontry strony podażowej są coraz silniejsze przynajmniej patrząc na poziom obrotów.</p>
<p>Niespodzianki doświadczymy jednak, gdy spojrzymy na sWIG80. Wahania indeksu nadal mieszczą się w kanale konsolidacji trwającym od jesieni ubiegłego roku, jednak więcej przemawia za przełamaniem oporu i kontynuowaniem wzrostów. Widać w tym analogię do hossy z lat 2003-2008, gdy jej drugą, bardziej dynamiczną fazę rozpoczęło właśnie mocne zachowanie małych i średnich spółek. Warto pamiętać, że przy ulegającej silnym wahaniom naturze głównych indeksów, sWIG80 doskonale oddaje stan koniunktury w polskiej gospodarce.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.invest24.pl/2010/01/18/rynkowy-pat-11-1501/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Co nas czeka w Nowym Roku?</title>
		<link>http://blog.invest24.pl/2010/01/11/co-nas-czeka-w-nowym-roku/</link>
		<comments>http://blog.invest24.pl/2010/01/11/co-nas-czeka-w-nowym-roku/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Jan 2010 02:33:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.invest24.pl/?p=325</guid>
		<description><![CDATA[Prognoza 2010 na rynkach
Co nas czeka w Nowym Roku?
Za nami pierwszy tydzień Nowego Roku. Inwestorzy zakończyli go z umiarkowanym optymizmem w oczekiwaniu na efekt stycznia. Początek miesiąca przyniósł oprócz gwałtownego ataku zimy również umiarkowane wzrosty indeksów. Nie rozwiały one jednak czarnych chmur, które od pewnego czasu kłębią się coraz wyraźniej na giełdowym firmamencie.
Kluczowe wydarzenia minionego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Prognoza 2010 na rynkach</p>
<p>Co nas czeka w Nowym Roku?</p>
<p>Za nami pierwszy tydzień Nowego Roku. Inwestorzy zakończyli go z umiarkowanym optymizmem w oczekiwaniu na efekt stycznia. Początek miesiąca przyniósł oprócz gwałtownego ataku zimy również umiarkowane wzrosty indeksów. Nie rozwiały one jednak czarnych chmur, które od pewnego czasu kłębią się coraz wyraźniej na giełdowym firmamencie.</p>
<p>Kluczowe wydarzenia minionego tygodnia to ciąg dalszy tragifarsy w wykonaniu rządu, zatytułowanej: „Ratuj budżet!” oraz kolejne słabe dane obrazujące kondycję amerykańskiego rynku pracy. </p>
<p>Pod koniec tygodnia Ministerstwo Skarbu ogłosiło plany dotyczące sprzedaży 10 proc. pakietu akcji miedziowego kombinatu. Negatywnie przez inwestorów został oceniony nie tyle sam plan pozbycia się walorów przez Skarb Państwa, ile pośpiech w działaniach. Powstaje wrażenie, że liczą się jak najszybsze wpływy nie rozważając opcji przeprowadzenia dokładnego procesu due-diligence. Notabene słychać w kuluarach rządowych, że następnym w kolejce do wytrenowania jest koncern naftowy Lotos.</p>
<p>W nadchodzącym tygodniu czeka inwestorów pełen kalendarz wydarzeń makroekonomicznych. To oznacza, że pierwsze jaskółki „efektu stycznia” mogą zostać potwierdzone bądź zanegowane. Inwestycyjna karuzela rozkręca się na dobre i co w takim kontekście mówią nam wykresy?</p>
<p>Zgodnie ze wskazaniami analizy technicznej bieżący rok może być ciężki dla posiadaczy akcji. Nikt rzecz jasna nie neguje trwałości hossy, która zagościła 10 miesięcy temu na światowych parkietach. Jednak ryzyko średnioterminowej korekty wisi nad giełdami niczym katowski topór. Na wielu rynkach widać dywergencje związane z klasycznymi miernikami, jak i wskaźnikami nastroju. </p>
<p>Ze strony makroekonomicznej do scenariusza korekcyjnego skłaniałoby pogorszenie klimatu wśród przedsiębiorców w czołowych gospodarkach światowych. Ponadto nadal trudno wyobrazić sobie, w jaki sposób globalna gospodarka ma poradzić sobie bez stałego dopływu taniej gotówki na rynek. Natomiast nieuniknione jest zakręcenie kurka przez banki centralne i koniec ery „Quantitative easing”. Amerykańscy analitycy oczekują, że FED może podnieść stopy procentowe do końca roku nawet do poziomu 2 proc., tak by uniknąć ryzyka wysokiej inflacji. </p>
<p>W krajowych realiach trudno zaś oczekiwać w nadchodzących dwunastu miesiącach zdecydowanych działań reformatorskich rządu. Czeka nas rok wyborczy i to obietnice będą napastliwych tonem atakować elektorat. Trudno zatem oczekiwać naprawy finansów publicznych, czy też przyspieszenia procedury wprowadzenia euro, które polaryzuje opinię publiczną.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.invest24.pl/2010/01/11/co-nas-czeka-w-nowym-roku/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Ile będzie nas kosztował św. Mikołaj? (07-11.12)</title>
		<link>http://blog.invest24.pl/2009/12/14/ile-bedzie-nas-kosztowal-sw-mikolaj/</link>
		<comments>http://blog.invest24.pl/2009/12/14/ile-bedzie-nas-kosztowal-sw-mikolaj/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Dec 2009 10:04:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.invest24.pl/?p=317</guid>
		<description><![CDATA[Ubiegły tydzień przebiegał w cieniu fiskalnych doniesień spod Akropolu. Przyćmiły one obrady kopenhaskiego szczytu klimatycznego oraz publikację danych makroekonomicznych. Światowym rynku akcji udało się jednak utrzymać kruchą równowagę, która pozwala nadal z lekką nutką optymizmu mówić o przyszłej koniunkturze.
Greckie ministerstwo finansów poinformowało, że dług publiczny kraju wyniesie 130 proc. PKB. To oświadczenie wywołało szok, a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ubiegły tydzień przebiegał w cieniu fiskalnych doniesień spod Akropolu. Przyćmiły one obrady kopenhaskiego szczytu klimatycznego oraz publikację danych makroekonomicznych. Światowym rynku akcji udało się jednak utrzymać kruchą równowagę, która pozwala nadal z lekką nutką optymizmu mówić o przyszłej koniunkturze.</p>
<p>Greckie ministerstwo finansów poinformowało, że dług publiczny kraju wyniesie 130 proc. PKB. To oświadczenie wywołało szok, a zarazem natychmiastową reakcję agencji ratingowych. Najpierw dla głównego winowajcy – Grecji, potem również dla Hiszpanii zostały obniżone oceny wiarygodności kredytowej. Wszyscy zastanawiają się, kto będzie następny? Pewne jest bowiem, że kryzys w Zatoce Perskiej był przysłowiową iskrą, która roznieciła pożar. Można zaryzykować stwierdzenie, że zmienia się sentyment. Zamiast tolerowania a nawet łagodnej akceptacji powiększania poziomu wydatków publicznych w celu ożywienia koniunktury gospodarczej czeka nas baczniejsze patrzenie na państwowe ręce. </p>
<p>Na usta ciśnie się pytanie, czy możemy mówić o wstępie do akceptacji polityki zacieśniania polityki monetarnej prze banki centralne? Trudno oczekiwać, byśmy pierwszą akt tej sztuki obejrzeli w najbliższą środę. Poznamy wtedy efekty posiedzenia amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Tym wydarzeniem żyją teraz inwestorzy, jednak raczej nie powinniśmy spodziewać się radykalnych decyzji. Istnieje jednak nikłe prawdopodobieństwo, że FED zaostrzy ton komunikatów wysyłanych po spotkaniu dotyczących dalszego kierunku działań.</p>
<p>Tymczasem główny winowajca całego zamieszania – państwowy fundusz Dubaj World najpierw wyciągał ręce po pomoc i jak się okazuje, jego wołania nie pozostały bez odpowiedzi. Emirat Abu Zabi zaoferował pomoc w wysokości 10 mld USD w celu podreperowania trudnej kondycji instytucji. W reakcji na te informacje poniedziałkową sesję zakończyły na zielono parkiety azjatyckie. Pozostaje czekać, czy umiarkowany optymizm przełoży się również na pozostałe rynki.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.invest24.pl/2009/12/14/ile-bedzie-nas-kosztowal-sw-mikolaj/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Nihil novi sub sole (30.11-04.12)</title>
		<link>http://blog.invest24.pl/2009/12/05/nihil-novi-sub-sole-3011-412/</link>
		<comments>http://blog.invest24.pl/2009/12/05/nihil-novi-sub-sole-3011-412/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Dec 2009 15:37:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.invest24.pl/?p=314</guid>
		<description><![CDATA[Poprzedni tydzień nie przyniósł gwałtownych zmian na światowych rynkach akcji. Nie doszło do tąpnięcia, linie trendu zostały wybronione i popyt znów wrócił do gry.
Jak się okazało Dubaj nie przestraszył trwale inwestorów, tym bardziej, że rząd Zjednoczonych Emiratów Arabskich zrobił wszystko by uspokoić globalną finansjerę. Nie oznacza to oczywiście końca kłopotów w tej perle Bliskiego Wschodu, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Poprzedni tydzień nie przyniósł gwałtownych zmian na światowych rynkach akcji. Nie doszło do tąpnięcia, linie trendu zostały wybronione i popyt znów wrócił do gry.</p>
<p>Jak się okazało Dubaj nie przestraszył trwale inwestorów, tym bardziej, że rząd Zjednoczonych Emiratów Arabskich zrobił wszystko by uspokoić globalną finansjerę. Nie oznacza to oczywiście końca kłopotów w tej perle Bliskiego Wschodu, ale tymczasem nie zaprząta to głowy przeciętnemu inwestorowi.</p>
<p>Ucieszyły go natomiast na pewno informacje z amerykańskiego rynku pracy. Niespodziewanie bezrobocie w USA spadło z 10,2 proc. do 10 proc. Rekordowo niski zanotowano również ubytek miejsc pracy w sektorach pozarolniczych. To pozwoliło zakończyć tydzień przez S&#038;P500 na plusach. Informacje Departamentu Pracy przerwały również zankomitą ostatnio passę złota. </p>
<p>Podczas piątkowych notowań zanotowało one rekordową od 20 miesięcy przecenę o przeszło 4 proc. Tego typu sytuacje w przypadku szlachetnego kruszcu należą ostatnio do rzadkości. Z reguły sukcesywnie pnie się ono w górę, korzystając ze słabości amerykańskiego dolara. Niezmiennie na wartość waluty USA presję wywierają liberalne warunki panujące na rynku kredytowym. FED na potęgę drukuje pieniądze, a wręcz uczynił to jako remedium na wszelkie zwiastuny paniki wśród inwestorów.</p>
<p>Powodów do niepokoju dostarczyły natomiast dane Instytu Zarządzania Podażą. ISM sektora usług po raz pierwszy od wczesnej wiosny zanotował spadek poniżej 50 pkt. Jest to granica między rozwojem a recesją. O ile zatem wskaźniki rynku pracy, jako dane opóźnione względem stanu koniunktury zaczęły się poprawiać, to ponownie zanotowaliśmy pogorszenie w zakresie impulsów wyprzedzających stan gospodarki. Sfera usług jest ponadto odpowiedzialna w znacznej mierze za amerykańskie PKB.</p>
<p>W przyszłym tygodniu wszyscy oczekują kontynuacji Rajdu Św. Mikołaja na giełdach. Jest spore prawdopodobieństwo, że te oczekiwania się ziszczą. Byłby to pierwszy od 3 lat zielony grudzień dla posiadaczy akcji. Ryzyko głębszej korekty na rynku nadchodzi jednak szybkimi krokami&#8230;</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p>W Nowy Rok blog wejdzie z dużymi zmianami. Postanowiliśmy połączyć siły techniczne i fundamentalne w ramach Invest24.pl Wkrótce będziemy dokonywali unifikacji dwóch blogów - blogu Invest24.pl oraz Blogu analityka. Chcemy pokazać tym samym silne powiązanie między tymi dwoma rodzajami analizy i tym samym wzbogacić blog wiedzą i doświadczeniem obu twórców.<br />
Zatem już niedługo Blog Invest24.pl po zmianach pod wspólnym autorstwem Dawida Augustyna i Grzegorza Wacha.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.invest24.pl/2009/12/05/nihil-novi-sub-sole-3011-412/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Pustynna burza - Dubai World</title>
		<link>http://blog.invest24.pl/2009/12/01/pustynna-burza-dubai-world/</link>
		<comments>http://blog.invest24.pl/2009/12/01/pustynna-burza-dubai-world/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Dec 2009 13:21:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.invest24.pl/?p=309</guid>
		<description><![CDATA[Na krawędzi upadku jest Dubai World - symbol potęgi i świetności wyniesiony hasłami neoliberalnego dobrobytu, bańki deweloperskiej oraz mechanizmów sekurytyzacyjnych. Trudno w tym momencie stwierdzić, czy będziemy świadkami spektakularnego bankructwa oraz jakie będzie ono miało konsekwencje. Na pewno jednak zachwianie w posadach bliskowschodnim mirażem dobrobytu to kolejna rysa na neoliberalnym firmamencie. Tych rys od 13 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na krawędzi upadku jest Dubai World - symbol potęgi i świetności wyniesiony hasłami neoliberalnego dobrobytu, bańki deweloperskiej oraz mechanizmów sekurytyzacyjnych. Trudno w tym momencie stwierdzić, czy będziemy świadkami spektakularnego bankructwa oraz jakie będzie ono miało konsekwencje. Na pewno jednak zachwianie w posadach bliskowschodnim mirażem dobrobytu to kolejna rysa na neoliberalnym firmamencie. Tych rys od 13 lat nazbierało się już niemało. </p>
<p>Cofnijmy się zatem w czasie i usystematyzujmy wizję świata przełomu wieków: prześledźmy przekonania i wierzenia, które są warunkowane przez warunki kapitalistycznej gospodarki rynkowej.</p>
<p>Drzewiej mawiano, że Imperium Habsburgów jest tym miejscem w Uniwersum, gdzie nigdy nie zachodzi Słońce. Jakże dalece te rachuby zawiodły. W raz z kresem Belle Epoque skończył się pewien rozdział w dziejach i zaczął się najkrótszy i najbardziej burzliwy ze wszystkich - wiek XX.</p>
<p>Neoliberalny kapitalizm przyniósł nam drugą Belle Epoque, która wydawała się, że nigdy nie będzie miała końca. Szafarze wiary głosili z gorliwością neofity niczym niezmącony pozytywistyczny postęp. Wystarczyło tylko postępować w sferze makroekonomicznej zgodnie z wytycznymi Consensusu Waszyngtońskiego - a wkraczało się w spiralę dobrobytu.  Consensus ten to zaś pokłosie upadku żelaznej kurtyny w 1989 roku i jednocześnie zwycięskie credo neoliberałów.</p>
<p>Najpierw jednak przyszedł rok 1997 kiedy to z całą okazałością zostały obnażone niedoskonałości i wynaturzenia neoliberalnej koncepcji świata. </p>
<p>Lekcja 1: Bez trwałych fundamentów w postaci silnego otoczenia instytucjonalnego nie sposób osiągnąć dobrobyt.<br />
Pokazały to niewtłoczona w mechanizmy reguł gry - przepływy gorącego kapitału w Azji Południowo-Wschodniej  oraz wykorzystywanie pokusy nadużycia przez państwowe molochy finansowe w krajach tzw. azjatyckich Tygrysów.</p>
<p>Potem przyszła bańka internetowa. Pękła wizja świata, gdzie produkcja jest kompletnie niepotrzebna, a liczy się wyłącznie moc kreacyjna ludzkiego umysłu.</p>
<p>Lekcja 2: Nie możemy uwolnić się od świata, w którym egzystował Adam Smith. A zatem źródłem dobrobytu jest bogactwo narodów. Ono zaś tworzone jest przez siły wytwórcze, narzędzia produkcji - czyli kapitał jest niezbędny, ale nie wystarczający - wymagana jest również praca i realne (a nie wirtualne) środki produkcji. Może kiedyś - ale na ten moment świat post-industrialny nie jest jeszcze w pełni ukształtowanym światem wirtualnym.</p>
<p>Następnie - mieliśmy do czynienia z lekcją subprime. Tak jak 7 lat wcześniej upadł mit Internetu /omnipotencji ludzkiej myśli/ (pamiętamy doskonale zarówno pęknięcie bańki, jak i potem spektakularne bankructwa Enronu i WorldComu - swoją drogą polecam prześledzenie ich losów, mówią bardzo wiele o mrzonkach ludzi przełomu wieków związanych z potęgą informatyzacji, czyli obnażają mity świata w którym żyjemy) - tak też teraz upadł mit o potędze pieniądza jako jedynej mocy sprawczej w świecie.</p>
<p>Lekcja 3: Znów kłania się Adam Smith - potencjał wytwórczy, a nie marketing, opakowanie i replikacja procesu sprzedaży (a ten mechanizm działał przecież tak doskonale przez blisko 30 lat w kontekście tego, co dziś nazywamy &#8220;złymi długami&#8221;).</p>
<p>Lekcji do odrobienia wystarczająco&#8230;</p>
<p>To co wydarzyło się pod koniec ubiegłego tygodnia - nie jest żadnym przełomem. Celowo poświęcam temu wydarzeniu tylko kilka zdań na końcu wpisu. Potencjalny upadek Dubai World to pewna odsłona tego samego zjawiska - poważnego koncepcyjnego kryzysu świata neoliberalnego. Zaklęcia czarnoksiężników tego wyznania nic tu nie pomogą, choć mogą zamydlać oczy&#8230; Przemiany dokonują się - jak widzimy w powolnym tempie. Od pierwszej rysy minęło już lat 13. Ale nie powinno to dziwić bowiem jak mawiał Monteskiusz, a za nim Tocqueville blisko ponad 50 lat później - to są nawyki serca; one kształtują się pokoleniowo, są niczym urwisko nad brzegiem morza, które woda podmywa i sukcesywnie latami modeluje.</p>
<p>Zaś klamrę spinającą Imperium Habsburgów i Uniwersum Dubai World podsuwa sama witryna funduszu: </p>
<p>&#8220;The sun never sets on Dubai World&#8221;&#8230;</p>
<p>Swoją drogą <img src='http://blog.invest24.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> podczas, gdy chwiał się w posadach Dubai World młodzi adepci neoliberalizmu uczyli się, cytuję:</p>
<p>&#8220;Jak pokonać argumenty skierowane przeciwko neoliberalnej ekonomii?&#8221; 27-29 listopad. Szkoda, że nie zdołałem materiałów z w/w wydarzenia zdobyć <img src='http://blog.invest24.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>pozdrawiam czytających</p>
<p>edit - jedna uwaga: podsumowania tygodnia wrócą. Ze względów osobistych oraz dopieszczania raportu biur maklerskich, który wkrótce wypuścimy była dwutygodniowa przerwa; ale materiał wróci na antenę <img src='http://blog.invest24.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.invest24.pl/2009/12/01/pustynna-burza-dubai-world/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>I zasada dynamiki w praktyce (09-13.11)</title>
		<link>http://blog.invest24.pl/2009/11/16/i-zasada-dynamiki-w-praktyce/</link>
		<comments>http://blog.invest24.pl/2009/11/16/i-zasada-dynamiki-w-praktyce/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Nov 2009 08:05:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.invest24.pl/?p=305</guid>
		<description><![CDATA[Ulega zmianie definicja podsumowań tygodniowych. Jako, że przeszłość jest zawsze czymś, co już należy do naszej bazy doświadczeń i jako taka nie stanowi przedmiotu troski dla nas warto skupiać się bardziej na przyszłości.
Owe wpisy &#8220;podsumowujące&#8221; będą zatem miały raczej postać gawędy z wydarzeniami ubiegłotygodniowymi w tle, ale skupiające się na problemach, które są niejako uniwersalne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ulega zmianie definicja podsumowań tygodniowych. Jako, że przeszłość jest zawsze czymś, co już należy do naszej bazy doświadczeń i jako taka nie stanowi przedmiotu troski dla nas warto skupiać się bardziej na przyszłości.</p>
<p>Owe wpisy &#8220;podsumowujące&#8221; będą zatem miały raczej postać gawędy z wydarzeniami ubiegłotygodniowymi w tle, ale skupiające się na problemach, które są niejako uniwersalne i nurtują każdego interesującego się rynkami finansowymi. Dziś pierwszy wpis z tego cyklu. Życzę przyjemnej lektury </p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p>Bieżący tydzień będzie przebiegał przede wszystkim w cieniu wizyty Baracka Obamy w Chinach. Widać to po coraz większej ilości doniesień agencyjnych bombardujących nas informacjami z Państwa Środka. Tydzień na rynkach rozpoczęło wezwanie Chin przez szefa MFW do podjęcia działań mających na celu wzmocnienie tamtejszej waluty. Miałoby to pozwolić na zwiększenie siły nabywczej waluty i stanowić jeden z kluczowych elementów dążenia do osiągnięcia punktu równowagi w świecie.</p>
<p>Z jednej strony zaciśnięcie pasa i oszczędzanie w Stanach Zjednoczonych, z drugiej wyższy poziom konsumpcji w Chinach – to działania, które mają pomóc w osiągnięciu stabilizacji. Jak dalece oba cele są obecnie nie do wykonania dobitnie pokazują wydarzenia minionych miesięcy. Stanowią wyłącznie pustą retorykę, bowiem USA nie chce zrezygnować z taniego pieniądza stymulującego popyt, a Chiny nie zamierzają zaprzestać stosowania polityki sztywnego kursu Juana i Dolara Amerykańskiego, która wzmacnia ich eksport.</p>
<p>Tymczasem giełdy po raz kolejny zmagają się z tegorocznymi szczytami. W Stanach Zjednoczonych udało się w środę ustanowić nowy maksimum na S&#038;P wynoszące 1 098,5 pkt. Rynek tak naprawdę rośnie siłą rozpędu, będąc doskonałym potwierdzeniem I zasady dynamiki. Newton byłby dumny.: „jeśli na ciało nie działa żadna siła …. to porusza się ono ruchem jednostajnym prostoliniowym…” Wypadałoby dodać – „miarą bezwładności ciała, jest jego masa”. Niemal bezwiednie oddaje to obecny kształt rynków finansowych. Nadpodaż pieniądza utrzymuje ten festiwal radości. </p>
<p>Jak bardzo niepokojące to zjawisko widzimy po zachowaniu kursu złota. Przełomem był wrzesień, kiedy zdołało ono pokonać historyczne szczyty. Teraz zaś trwa systematyczny marsz w górę. Pozostaje jedynie zadać sobie pytanie, czy jego zachowanie przewiduje przyszłe środowisko wysokiej inflacji, czy jest jedynie uosobieniem lęków i fobii inwestorskich związanych z przyszłą koniunkturą. Warto bowiem cały czas pamiętać, że działania ratunkowe rozpoczęte przez Stany Zjednoczone nie mają swojego odpowiednika w historii gospodarki kapitalistycznej. Na razie pełną garścią czerpiemy z dobrodziejstw haseł w stylu: „Kredyt kołem zamachowym gospodarki” i eksperymentujemy w praktyce na motywie znanym z „Bajki o pszczołach Mandeville’a – purytanizm i moralność publiczna to zabójstwo dla poprawy dobrobytu. Wszystko wskazuje na to, że czeka nas darmowy obiad w świecie kapitalizmu. Uspołecznienie strat pozwoliła wywindować notowania światowych giełd i dźwignąć się gospodarce a mówienie o tym, jak będzie wyglądał świat po odjęciu kroplówki państwowych pieniędzy na razie nadal jest odkrywaniem nieznanego i wybieganiem w przyszłość.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.invest24.pl/2009/11/16/i-zasada-dynamiki-w-praktyce/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
