Notowanie rzeczywiste

Jesienna korekta?

  • wtorek września 1,2009 01:43 po południu
  • By admin
  • In Uncategorized

Ostatnie sesje nie mogą napawać optymizmem. Jakże zatem sytuacja jest odmienna od tego co obserwowaliśmy w połowie lutego. Wówczas z jednej strony podnosiły się głosy, że kryzys w globalnej gospodarce nabiera tempa i coraz więcej segmentów jest nim zagrożonych, z drugiej zaś 18 lutego przy gigantycznych obrotach WIG20 ustanowił dołek bessy.

Od tego czasu zanotowaliśmy 6 nieprzerwanych miesięcy wzrostu. Pamiętajmy, że rynek surowcowy (indeks CRB) sięgnął dna 2 marca, na początku marca ujrzeliśmy również koniec zniżek na rynku amerykańskim.

Fakt, że tam wzrosty nie były tak dynamiczne, jak na naszym krajowym podwórku, jednak pamiętajmy, że emerging markets mają również swoje prawa. Z jednej strony gwałtowna przecena, z drugiej równie silne odbicie. Czy to dobrze, czy źle - warto zapytać tych, którzy w drugiej połowie lutego wypełniali portfele akcjami.
O ile w ich przypadku można mówić o znacznej dawce wizjonerstwa, szczęścia, daru losu, efekcie dogłębnych analiz (niepotrzebne skreślić) to trudno nazywać wybrańcami losu tych, którzy obecnie zdecydują się na kupno. W dłuższym terminie prawdopodobnie również będą cieszyć się powiększeniem stanu portfelu, ale inwestowanie obecnie to ryzykowna zabawa.

WIG20 w ciągu pół roku zyskał ponad 60 proc. Dane świadczące o rozpoczynającym się ożywieniu w gospodarce niewątpliwie zostały już dawno uwzględnione w obecnych wycenach giełdowych spółek. Poraz zatem na na do bólu prawdziwe stare powiedzenie giełdowe: “Kupuj plotki, sprzedawaj fakty”.

Ponowne nakręcenie koniunktury gospodarczej powoli staje się faktem. Nie wolno oczywiście lekceważyć pytań płynących z wielu stron: “Czy bez państwowej kroplówki gospodarki będą w stanie równie mocno się rozwijać, co w poprzedniej hossie?”; “Czy nie wzrośnie lawinowo inflacja i tym samym ‘zje’ korzyści wynikające ze sztucznej stymulacji koniunktury?” Nie są one zadawane bezpodstawnie. Z jednej strony nigdy nie mieliśmy okazji spotkać się z tak szeroko zakrojoną operacją ratowania globalnej gospodarki/ Szef FED twierdzi, że zdjęcie nadmiaru płynności z rynku nie będzie stanowiło problemu. Zobaczymy, wypada mu wierzyć, bo niewielu ostało się takich, którzy przewidywali taki obrót sytuacji. Może jeszcze Krugman wierzył.

Dla przykładu Roubini - wielki guru kryzysu zapętlił się w wieszczeniu kolejnych zwał - grunt to być elastycznym: wzrośnie, chyba, że spadnie :D

Druga sprawa - to o czym wspominałem w poprzednim wpisie. Chiny i ich zdolność do samoregulacji. Poniedziałek - znów przecena 6,7 proc. na Shanghai Composite. Tu rzeczywiście jest powód do obaw o skutki odłączenia pacjenta od kroplówki. Zaś USA i zachodni zmysł kapitalizmu - to również innowacyjność, zdolność do elastycznego reagowania na sytuację etc. - zresztą odsyłam do poprzedniego wpisu po szczegóły.

Uważajmy zatem, chrońmy nasze inwestycje, ale powodów do nadmiernej paniki. Długoterminowy kierunek wydaje się, że został już obrany.


One Comment


Leave a reply


XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>