Notowanie rzeczywiste

Archive for ‘czerwiec, 2009

Gorączka letniej(?) nocy

  • wtorek czerwca 2,2009 12:13 przed południem
  • By admin
  • In Uncategorized

Za oknami pogoda w kratkę, a na rynku wybuch euforii. Takich wzrostów giełdowych indeksów nie obserwowaliśmy od dawna. Jak pewnie sie domyślacie nie będzie we wpisie peanu na cześć nowej hossy, ale daruję sobie też bicie piany i sianie fermentu.

Kilka logicznych faktów.

na samym początku nie omieszkam wspomnieć fragmentu piątkowego wpisu:

“Pytanie na marginesie: Czy GPW wystrzeli wówczas podobnie, jak przy decyzji o przyznaniu nam Euro2012 ???? Nic nie jest wykluczone przy takim poziomie emocji tłumu. Swoją drogą, to byłoby całkiem miłe doświadczenie, bo znów mielibyśmy okazję poczuć się jako pępek świta - bez względu na nastroje w USA, na rynkach rozwiniętych - idziemy własną drogą. Ehhhh rozmarzyłem się, ach ten polski sen o potędze - udziela sie każdemu”

WIG 4,98 proc.
WIG20 6,35 proc.
Wystarczy za wszelki komentarz. ;) Propaganda sukcesu rozpoczęła się w piątek popołudniu. Premier wraz z ministrem finansów otrąbili wiktorię wiedeńską i to, że Polska wyrasta na Mesjasza Narodów. Myślę, że mimo wszystko w znacznej części ten czynnik również miał wpływ na aż tak znaczną euforię.

Kluczem do zrozumienia sytuacji jest jednak Ameryka. Chirurgiczne bankructwo General Motors nei zmartwiło. Wręcz przeciwnie. Sposób myślenia był dosyć prosty. Gdy bankrutował Lehman Bothers, system finansowy był w matni, administracja rządowa i FED nie za bardzo wiedzieli co mają robić…

Teraz zaś mamy lustrzane odbicie. I cóż z tego, że gigant motoryzacyjny? Damy sobie z tym radę, to bankructwo jedynie zwiększy konkurencyjność na rynku, znajdą się podmioty, które szybko zagospodarują pozostawioną niszę. Jak w takiej sytuacji nie cieszyć się? Przecież żaden kryzys nam nie straszny w takich okolicznościach.

Wszyscy czekamy na środę i publikację ISM dla sektora usług. Ten powszechnie traktowany za barometr gospodarki odczyt pokaże, w którym miejscu jesteśmy. Nie przeceniałbym jednak jego znacznie dla kształtowania się obecnej sytuacji na giełdach.

Jeśli przyjmiemy że mamy dokładnie odwrotną sytuację względem Lehman Brothers, to oczekujmy podobnego przesilenia - czyli gwałtowny wzrost (zamiast spadku) i potem stabilizacja i czy powrót do trendu???

To zależy… 3 kwartał jako odbicie gospodarki od dna? Dużo nam powiedzą dane majowe. Dziś dla przykładu poznaliśmy wyniki badania dochodów i wydatków Amerykanów. Okazuje się, że o ile po raz pierwszy od 3 kwartałów - w pierwszym kw. tego roku Amerykanie zaczęli więcej wydawać, to już w kwietniu zanotowaliśmy poziom znacznie poniżej pierwszych trzech miesięcy. Dziwne? A przecież powinna być kontynuacja boomu. Zobaczymy, co będzie dalej.

Osobiście nadal jestem umiarkowanym pesymistą. Gra nadmiernie rozbuchanych pozytywnych emocji napawa mnie kontrariańską obawą, czy rzeczywiście jest tak źle w gospodarce? Przewrotnie postawione pytanie, ale na razie nie zdołałem znaleźć argumentów, które by takie rozumienie sprawy sfalsyfikowało.