Notowanie rzeczywiste

Wagony z forsą nie uciekną

  • niedziela kwietnia 19,2009 10:27 po południu
  • By admin
  • In Uncategorized

Media otrąbiły hossę. Fundusze inwestycyjne dają ponownie zarobić, giełda mlekiem i miodem opływa. Tak jak do niedawna straszyły niedźwiedzie nastroje, tak odkąd zabrano lodowego Misia spod siedziby GPW - do łask powróciły nasze poczciwe giełdowe MIS-ie. Tych, którzy płaczą, że pociąg im odjechał pospieszę uspokoić. To jeszcze nie hossa…

Czekamy na wyniki za I kwartał, o ile nos mnie nie myli będzie płacz :)

1) Po cichu wszyscy liczą, że zaskoczą eksporterzy w związku ze słabym złotym. Tylko jak mają zaskakiwać skoro utopili w opcjach… Zresztą problem jest dużo bardziej złożony, by go w szczegółach opisywać - wystarczy hasłowo:

A) Spadek konsumpcji - mimo wszystko sadzę, że Polacy jednak zaczęli znacznie bardziej kurczowo trzymać się za kieszenie (widmo bezrobocia, drogie kredyty etc.)

B) Problemy firm z kredytami - w całą siłą ujawni się to w II kw., jednak silne symptomy powinny już pokazać zbliżający się sezon

C) Wielką niewiadomą pozostaje fakt, jak mocno rozczarują banki - w porównaniu z rekordowymi ubiegłymi latami, może być gorzka pigułka od przełknięcia dla inwestorów. Tym bardziej, że przedstawiciele największych podmiotów ostrzegają…
prezes BZ WBK M. Morawiecki o nadciągającym bankowym tsunami
przes PKO BP J. Pruski - możliwa strata sektora bankowego w 2009
Zaskakujące? Bynajmniej…

2) Sell in may and go away - powiada stara giełdowa prawda. Czyżby w tym roku miała nie zadziałać? No jakże to… Ludową mądrość zawsze trzeba szanować

3) Wzrosty na GPW napędzały banki i spółki deweloperskie: WIG-Banki wzrósł o 50 proc., WIG-Deweloperzy o prawie 60 proc. Zarówno w pierwszym przypadku (co widać powyżej), jak i w drugim fundamenty nie uzasadniają zwyżki. Wydaje się, że nadzieje rozbudzone w lutym , ostatnie dane GUS-u dotyczące koniunktury w budownictwie skutecznie rozwiały. Aha - zapomniałbym dodać. Drągowski nie wchodzi w skład WIG-Deweloperzy, to tak, żeby nie było złudzeń…

4) Giełda wyprzedza fakty w realnej gospodarce z wyprzedzeniem półrocznym (mniej więcej). Śmiem wątpić, że recovery osiągniemy tuż po wakacjach

5) Początek hossy rodzi siew reguły w bólach ;) kiedy już wszyscy stracą nadzieję na wzrosty. W sytuacji, gdy najmocniej urosły małe i średnie spółki trudno tu mówić o powszechnym zniechęceniu. Ten segment rynku, przy niskiej jego płynności to raczej efekt działań spekulacyjnych - ergo inwestor indywidualny

6) U kresu bessy wytrawni inwestorzy kupują fundamenty. Czy ostatnie półtora miesiąca to kupowanie fundamentów? Czy raczej spekulowanie sukcesywnie na kolejnych spółkach deweloperskich

7) Czy hossę zaczną wzrosty na New Connect? W obliczu tego co napisałem powyżej uznajmy, że jest to pytanie retoryczne

Jako, że siódemka od zarania dziejów uważana była ze cyfrę magiczną, zadowolę się wyliczeniem li tylko tylu zastrzeżeń do piewców nowej hossy. Rynek zaskakuje, ale kogo ma zaskoczyć teraz, skoro już wszyscy kupili akcje?

Dla metodologicznej uczciwości - nie leczę kompleksów ze względu na nie zaopatrzenie się w akcje. Hossa będzie trwać, zdążę, nawet jeśli tak wygląda jej początek, czego zresztą wszystkim szczęśliwym posiadaczom życzę. Swoją drogą dla Investu to hossa na giełdach mogłaby trwać wiecznie. Jako, że i tak państwo steruje teraz gospodarką (casus USA) - to może niech w Nowym Jorku specjalnym dekretem ogłoszą paradygmat HOSSY po wsze czasy.
By żyło się lepiej. Wszystkim…


One Comment


Leave a reply


XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>