A jednak teoria spiskowa
- piątek marca 27,2009 03:44 po południu
- By admin
- In Uncategorized
A jednak spekulowali i to na ogromną skalę chciałoby się rzec po tym, co przed paroma godzinami podał PAP:
“Fundusz inwestycyjny należący do miliardera George’a Sorosa został ukarany grzywną w wysokości 489 mln forintów za próbę manipulacji ceną akcji największego banku na Węgrzech - OTP Bank.”
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6434283,Soros_przeprasza_za_atak_na_wegierski_bank.html
Goldman chociażby aktywnie manipulując rekomendacjami na polskiego złotego - ale to już przerabialiśmy.
Co zaś do Sorosa - to się nazywa idealista, innemu już by się nie chciało. Na początku lat 90. wyrzucił Wielką Brytanię z przedsionka strefy Euro z mechanizmu ERM, następie przeprowadził nieudany atak spekulacyjny na franka /nieudany w zakresie wypchnięcia Francji z ERM/ jednak koszty francuska gospodarka zapłaciła ogromne. Po drodze kryzys azjatycki i tajlandzki baht a potem aktywność rozwinęła skrzydła. Tuż przed wybuchem kryzysu rosyjskiego zakomunikował, że ze względu na problemy strukturalne gospodarki rosyjskiej kraj stoi na progu bankructwa. W przypadku Sorosa takie słowa to samospełniające się proroctwo. Odpływ kapitału zagranicznego, upadki banków, bankructwo. Pytaniem retorycznym byłoby co wówczas robił jego Quantum Fund. Zatem nie wymaga to odpowiedzi.
Wracając do obecnych realiów. Pierwszy dowód na skoordynowaną mniej lub bardziej akcję mającą na celu deprecjację walut w regionie. Podnoszone jako strukturalne problemy gospodarek krajów regionu: wysoki poziom deficytów budżetowych, uzależnienie od zewnętrznego finansowania, to jedynie preteksty, które jakoś nikomu nie przeszkadzały w warunkach kwitnącej akcji kredytowej.
Nie ulega wątpliwości, że po tylu latach znakomitej koniunktury spowolnienie gospodarcze w regionie i tak by nastąpiło jednak fundusze hedge oraz banki inwestycyjne z krajów rozwiniętych zgodnie recesji (nie tylko spowolnieniu) w Europie Środkowo-Wschodniej pomogły.
Nie jest tu wyjątkiem nasza epopeja związana z opcjami walutowymi. Zresztą pretekst był prosty. Pewnie obecnie mało już kto to pamięta, ale w sytuacji gdy złotówka kosztowała w okolicach 3,3 za euro i testowała barierę 2 zl za usd wówczas kandydat na wiceprezesa NBP W. Koziński zasugerował interwencję na rynku walutowym celem osłabienia zbyt silnego PLN. Spotkało się to z tak gwałtowną reakcją środowisk “ekonomicznych” w obronie mechanizmu rynkowego, że trudno obwiniać przedsiębiorców za to, że uwierzyli w trwale umocnienie złotówki i brali opcje.
W niektórych wpisach poniżej krytykowałem spec-ustawy opcyjne (w zakresie strat krajowych przedsiębiorstw na niekorzystnych opcjach walutowych) etc. i nadal tak twierdzę. Jednak w zakresie szukania winnych, to raczej nie banki inwestycyjne, tylko klimat żelaznego betonu neoliberalnego myślenia śmietanki ekonomicznej w tym kraju a nie zagraniczne instytucje finansowe. Przypomnijmy sobie
A to jak działa mechanizm rynkowy, gdy w niego nie ingerować przykład węgierskiego banku OTP pokazuje aż nad wyraz dokładnie.
Przy okazji zapraszam na nasz krajowe podwórko - KNF będzie walczyć z beneficjentami wzrostu Drągowskiego?
http://forum.invest24.pl/akcje-gpw-f7/ad-dragowski-t1827.html
